iPhone 7 Plus, który eksplodował po odłączeniu od ładowarki Apple

Brianna Olivas, właścicielka iPhone 7 Plus, umieściła na swoim Twitterze filmik oraz zdjęcia urządzenia, które eksplodowało. Sprawą od razu zajęło się Apple i chce zbadać wszystkie okoliczności tego incydentu. Podobno dzień wcześniej Brianna chciała oddać swojego iPhone’a do salonu Sprint, ale mimo „dziwnego” wyglądu urządzenia, pracownik nie przyjął reklamacji, ponieważ po włączeniu go wszystko działało poprawnie. Telefon został zakupiony w styczniu tego roku.

So my IPhone 7 plus blew up this morning ???? was not even using it, literally no explanation for this pic.twitter.com/sQ8CJt4Y69

— Bree✨ (@briannaolivas_) 23 lutego 2017

Następnego dnia rano, chłopak Brianny odłączył iPhone’a i umieścić go na komodzie. Następnie zauważył kątem oka, że telefon zaczął się palić. Podniósł go i rzucił do łazienki, gdzie eksplodował. Apple wymieniło już słuchawkę i zakomunikowało, że jest w stałym kontakcie z klientem. Pracownicy Apple Store Genius powiedzieli jej, że nigdy wcześniej nie spotkali się z takim przypadkiem, po zbadaniu urządzenia.

Olivas mówi, że zawsze używała oficjalną ładowarkę firmy Apple, a więc jeśli jest to prawdą możemy wyeliminować ten czynnik, czyli potencjalnie niebezpieczne ładowarki firm trzecich. Jeśli Apple wyda oficjalne stanowisko w tym dochodzeniu, na pewno postaram się przybliżyć.

Źródło: Mashable

News został zobaczony od 13.11.2023 już 983 razy.